sztuka bycia razem

"sztuka

bycia razem"

Sztuka bycia razem to umiejętność przeżywania kryzysów. Tylko, że kryzysów nikt nie lubi, wszyscy od nich podświadomie uciekamy – strach nawet dać tytuł na okładce LISTU sugerujący, że moglibyśmy napisać coś o kryzysie. Dlatego postanowiliśmy nieustający kryzys, jaki przeżywa każde udane małżeństwo, nazwać sztuką bycia razem



Kryzys – jak wyjaśnia w wywiadzie o. Mirosław Pilśniak OP – pojawia się, ponieważ „człowiek ma tak wielkie oczekiwania związane z małżonkiem, że nieustannie będzie doświadczał jakiegoś zawodu”. Będzie patrzył na swoją drugą połowę, jak na kogoś, kto spełni wszystkie jego marzenia. A to nie jest przecież możliwe. Kryzys jest jednym z bardzo pozytywnych etapów związku, bo uświadamia partnerom, że ciągle jeszcze walczą, ciągle im o coś chodzi. Jeśli małżeństwo nigdy nie przeżywa kryzysów, to może oznaczać, że małżonkowie od dawna żyją obok siebie, zajęci swoimi sprawami. Może już nawet nie chce się im kłócić. A szkoda, bo od jakości kłótni zależy jakość związku. O sztuce dobrej kłótni też piszemy w tym trudnym numerze. A także o terapii psychologicznej dla tych, co się już kłócić nie umieją i żadnych kryzysów nie doświadczają.

Ale nie bójcie się, mimo tylu niepokojących tematów ten numer LISTU jest bardzo optymistyczny. On w gruncie rzeczy mówi o tym, że choć miłości nie widać ona istnieje. A kiedy czytając zdobędziecie już trochę dystansu do siebie i swoich partnerów, a także do wszystkich Waszych kryzysów mamy dla Was psychozabawę: „Sprawdź jakim jesteś ptakiem”. Podobno wszystko się sprawdza.

Zapraszamy do lektury.

ELA KONDERAK
redaktor naczelny


nasi partnerzy
    Przeznaczeni   www.rodzinna.pl