
"niebo
w zasięgu ręki"
jeśli umrzesz zanim umrzesz
to nie umrzesz, kiedy umrzesz
BARTEK DOBROCZYŃSKI
W pewnym sensie śmierć pokazuje jak należy żyć. W tym jednym momencie tracimy wszystko, co było nam bliskie, znane i pewne. Można powiedzieć, że doskonałe życie polegałoby na umiejętności rezygnowania w każdej jego sekundzie z tego, co posiadamy. Jest to niejako trenowanie umierania „na sucho". To tak, jakbyśmy byli pilotami, którzy przez długi czas ćwiczą na symulatorze lotu, by w tym ostatnim, najważniejszym momencie przesiąść się na prawdziwy samolot. Nie wiemy jednak, czy uzyskana wprawa sprawi, że ze spokojem i pewnością podejdziemy do tego zadania...
czy śmierć boli?
z o. Stanisławem Wysockim,
karmelitą, kapelanem szpitalnym,
rozmawiają Marta Wielek i Anna Dąbrowska
karmelitą, kapelanem szpitalnym,
rozmawiają Marta Wielek i Anna Dąbrowska
Jakiś czas temu przygotowywaliśmy numer LISTU, w którym szukaliśmy recepty na „ból życia". Ojciec pracuje w miejscu, gdzie z jednej strony, bardzo mocno doświadcza się tego, że życie boli, a z drugiej, nieustannie styka się ze śmiercią. Czy śmierć też boli?
Rozumiem, że mam odpowiadać na wasze pytania nie z punktu widzenia teologii, ale na podstawie moich doświadczeń związanych z pracą kapelana?
Rozumiem, że mam odpowiadać na wasze pytania nie z punktu widzenia teologii, ale na podstawie moich doświadczeń związanych z pracą kapelana?
muzeum
dusz czyśćcowych
MARTA WIELEK
Podobno jest to w Rzymie jedyny neogotycki kościół - a właściwie mały kościółek wciśnięty w rząd kamienic, nad samym Tybrem. Mimo że znajduje się nieopodal Watykanu, a więc w samym centrum Rzymu, nawet rodowici rzymianie mają kłopot ze wskazaniem drogi do niego. Wielu z nich nawet o nim nie słyszało. Tymczasem w jego wnętrzu mieści się niezwykła kolekcja, którą na przełomie XIX i XX w. zebrał pewien francuski franciszkanin. Nazwał ją Muzeum Dusz Czyśćcowych
co się z nami dzieje
po śmierci
KS. GRZEGORZ STRZELCZYK
Pierwsze pokolenia chrześcijan żyły w przekonaniu, że Pan przyjdzie wkrótce, najprawdopodobniej jeszcze za ich życia (por. 1 Tes 4,15-17), a nawet jeśli ktoś umrze wcześniej, to jego czas oczekiwania na zmartwychwstanie będzie bardzo krótki. Z tego też powodu najwcześniejsza teologia chrześcijańska prawie zupełnie nie zajmowała się poszukiwaniem odpowiedzi na pytania o to, co właściwie dzieje się ze zmarłymi po śmierci, a przed zmartwychwstaniem



