
"koniec świata
już się zaczął"
jak to będzie
na końcu świata
z o. prof. Augustynem Jankowskim OSB,
biblistą, tłumaczem Apokalipsy,
rozmawiają Sławomir Rusin i Marcin Jakubionek
biblistą, tłumaczem Apokalipsy,
rozmawiają Sławomir Rusin i Marcin Jakubionek
Ojcze, odmawiając Ojcze nasz, mówimy: "przyjdź Królestwo Twoje". Tylko że po lekturze Apokalipsy można się nieco przestraszyć tego przyjścia.
Ten lęk na pewno jest niesłuszny. Z jednej strony rzeczywiście mówi się, zwracając uwagę na katastrofy, które nas spotykają, że żyjemy w czasach apokaliptycznych, ale z drugiej strony - te wszystkie okropności ukazane w Apokalipsie trzeba sobie odpowiednio przetłumaczyć. Gatunek literacki, jakim jest apokalipsa, nie dopuszcza dosłowności, tymczasem większość ludzi chce ją tak właśnie czytać. Trzeba również pamiętać, w jakich warunkach powstawała ta księga i na czym zależało św. Janowi, kiedy wybrał akurat ten gatunek literacki, a nie inny, żeby przedstawić swoje orędzie.
Ten lęk na pewno jest niesłuszny. Z jednej strony rzeczywiście mówi się, zwracając uwagę na katastrofy, które nas spotykają, że żyjemy w czasach apokaliptycznych, ale z drugiej strony - te wszystkie okropności ukazane w Apokalipsie trzeba sobie odpowiednio przetłumaczyć. Gatunek literacki, jakim jest apokalipsa, nie dopuszcza dosłowności, tymczasem większość ludzi chce ją tak właśnie czytać. Trzeba również pamiętać, w jakich warunkach powstawała ta księga i na czym zależało św. Janowi, kiedy wybrał akurat ten gatunek literacki, a nie inny, żeby przedstawić swoje orędzie.
nadchodzi
kara na świat
SŁAWOMIR RUSIN
W 2012 r. na tronie papieskim zasiądzie Piotr Rzymianin. Wówczas to, jeśli ludzie się wcześniej nie nawrócą, nastąpi początek końca. Na stepach Azji Antychryst się zjawi, który, czyniąc niezwykłości mocą szatańską, tłumy ujarzmi. Grzechy ludzkości spowodują, że czara Bożej goryczy się przeleje. Maryja opuści karzącą rękę Boga, a na ziemię spłyną największe nieszczęścia. Słońce w krwi skąpane będzie, a z nieba ogień spadać zacznie. Oceany wyparują, ziemia w wielu miejscach się rozstąpi, a miliony ludzi będą ginęły z godziny na godzinę.
Tak będzie wyglądać - w wielkim skrócie - nasza niedaleka przyszłość, według najpopularniejszych przepowiedni już wkrótce Piotr Rzymianin.
wreszcie będzie normalnie,
czyli liturgia o końcu świata
MATEUSZ PRZANOWSKI OP
Zanim zapytamy liturgię Kościoła o to, co chce nam powiedzieć o ostatecznym przyjściu Pana, musimy koniecznie zdać sobie sprawę z jej nieustannych kłopotów z czasem. Nie polegają one oczywiście na tym, że ma go za mało. Liturgia (przynajmniej ta właściwie sprawowana) jest jednym z ostatnich miejsc, gdzie komuś się spieszy. "Zmartwienie" liturgii bierze się raczej stąd, że czasu ma "za dużo", albo - mówiąc mniej tajemniczo - w celebracji liturgicznej nakładają się na siebie różne czasy: ten święty i ten codzienny, nasz własny, wewnętrzny i sekretny rytm życia



