jablko

"Bóg Ojciec

zapomniany?"



Tradycyjnie w listopadzie zachęcamy Czytelników do spojrzenia w najtrudniejsze i najbardziej fascynujące tajemnice wiary. Może dlatego, że ten miesiąc sprzyja zadumie nad życiem, które z każdym dniem nieubłaganie zmierza ku wieczności, a może dlatego, że długie wieczory skłaniają do lektury i zamyśleń. W poprzednich latach pisaliśmy o Trójcy Świętej i o Jezusie. Starannie omijaliśmy temat Boga Ojca. W tym roku postanowiliśmy dotknąć i tego tematu.



Bóg jest Ojcem, ale co to znaczy? Absolut - to każdy rozumie, Stwórca - to brzmi jak oczywistość. Ale On jest Ojcem. Jest Ojcem Jezusa i Ojcem naszym. Wyczuwamy, że to nie jest to samo, że Ojcostwo Boga ma wiele różnych aspektów. Który z nich jest dla nas najważniejszy? Kto odważy się wyjaśnić tajemnicę Ojca bez uproszczeń i taniej homiletyki?

Oddajemy do rąk Czytelników numer LISTU, który dla nas samych jest sporym zaskoczeniem. Bóg Ojciec, to Bóg nieznany. Dla jednych zbyt oczywisty, dla innych zbyt daleki. Nieśmiało szukamy nazw na wyjaśnienie naszych relacji z Nim. Dla mnie najbardziej niezwykłym odkryciem tego numeru są Jego Imiona. Zestawione obok siebie w jednym tekście pokazują trwające od zawsze zmagania człowieka poszukującego sensu życia. Zmagania, których końca wciąż nie widać.

A gdyby tak kiedyś nazwać Go każdym z tych imion? To wymaga wysiłku i determinacji. Nie chodzi przecież o mechaniczne wymówienie kilku zgłosek, ale o napełnienie nimi wnętrza, o wołanie płynące z głębi serca.

ELA KONDERAK
redaktor naczelny


nasi partnerzy
    Przeznaczeni   www.rodzinna.pl