
"W poszukiwaniu ojca"
Musisz znać swojego ojca, to kwestia tożsamości. Jeśli z jakichś powodów go nie znasz, powinieneś wyruszyć w drogę na poszukiwanie. Czasem będzie to grzebanie w rodzinnych pamiątkach, „naciąganie” na wspomnienia tych, którzy żyją i pamiętają, czasem nowe spojrzenie na tego, który jest obok, a ty nigdy się nad nim nie zastanawiałeś, przyjmowałeś go jako oczywistość, a więc nie wiedziałeś, że jest. A co z tymi, którzy mają, lub mieli złego ojca, niedojrzałego, wiecznie nieobecnego, albo wręcz pijaka, tyrana, potwora? Oni tym bardziej powinni wyruszyć na poszukiwanie
.Poszukiwanie ojca to najbardziej znany topos w naszej kulturze – od starożytności po współczesność znajdujemy wątki zwią- zane z poznawaniem (poszukiwaniem) ojca. Dzisiaj, kiedy mówi się o kryzysie ojcostwa, tych wątków jest szczególnie dużo. Zwłaszcza kino forsuje temat zasypując nas dużą ilością dzieł zarówno wybitnych jak i marnych, tanich, komercyjnych. Wszystkie one są chętnie oglądane, bo znaleźć (poznać i zrozumieć) ojca, to jak znaleźć swoje korzenie, dotrzeć do tego, skąd jesteśmy. Jak inaczej iść do przodu, skoro nie wiemy skąd wychodzimy? Każdy nosi tę ideę w sercu, jest dla nas tak ważna, jak nasza toż- samość. Czasem szukamy świadomie, czasem półświadomie, czasem zrozumienie dostajemy w prezencie, jeśli np. urodziliśmy się w dobrej, ceniącej swoje tradycje, rodzinie. Odkrycie, że nasz ojciec jest mądry i dobry dodaje sił, odkrycie, że jest okropny też jest ważne – pozwala odejść, zerwać złe więzy i szukać korzeni gdzie indziej.
Mamy wciąż tak wiele pytań – jak to dzieci. Bo skąd w ogóle w człowieku takie „coś”, jak idea ojcostwa? Przecież moglibyśmy się zatrzymać na czysto biologicznej funkcji, właściwej wszystkim organizmom żywym, a my wciąż poszukujemy czegoś innego, niż samo tylko fi zyczne zrodzenie. Może to ślad palca pozostawiony przez Tego Jedynego Ojca, który nas stworzył i nie uspokoimy się dopóki Jego właśnie nie znajdziemy? Bo tam są nasze korzenie? A co to jest, tzw. ojcostwo duchowe, o którym tyle się mówi w chrześcijaństwie od pierwszych wieków po dzień dzisiejszy?
Jedno jest raczej pewne, musisz znać (poszukać) swojego ojca, żeby samemu zostać ojcem, żeby być ojcem dla swoich dzieci i dla innych ludzi, którzy w tobie ojca zobaczą. To ciężka praca, może nawet rzemiosło, które wymaga długiej nauki, jak mówi Piotr Dylik w jednym z artykułów.
ELA KONDERAK
redaktor naczelny



