jablko

"całkiem inna

opowieść o miłości"

sylwestrowa

opowieść o miłości

RAFAŁ SKIBIŃSKI OP
To, co powiem, będzie tylko schematem i jak każdy schemat, będzie zawierało wiele uproszczeń. A ponieważ schemat to forma skondensowana i skrótowa, na końcu wyjaśnię, jak ją rozcieńczać, żeby wszystko dało się zastosować w życiu. A będzie to opowieść o trzech etapach miłości. Historia jest o tyle moja, że przeze mnie pozbierana z różnych źródeł. Trochę z doświadczenia, trochę z książek, trochę z życia

chorzy

z miłości

z dr. Mariuszem Furgałem, psychiatrą,
pracownikiem Zakładu Terapii Rodzin w Krakowie,
rozmawia Marcin Jakubionek


Dlaczego pracuje Pan z rodzinami?
Nie tylko z rodzinami - prowadzę także terapię indywidualną. Wybrałem jednak pracę w Zakładzie Terapii Rodzin, ponieważ w pewnym momencie - jeszcze na początku mojej kariery zawodowej - zainteresowały mnie przypadki zaburzeń, których ani medycyna, ani psychologia nie potrafiły trafnie zdiagnozować. Np. dziecko cierpiało na silne i periodycznie występujące torsje. Z punktu widzenia medycyny była to choroba refluksowa, ale leki, które stosuje się w takich przypadkach, były nieskuteczne. Od strony psychologicznej dziecko było okazem zdrowia. Co zatem wywoływało torsje? Psychologowie, mówiąc trochę żartobliwie, rozejrzeli się wokół i dostrzegli, że dziecko ma rodzinę. Okazało się, że to problemy w relacji między jego rodzicami były przyczyną tych zaburzeń.

duet do zadań

specjalnych

MIROSŁAW PILŚNIAK OP
Po swoim weselu małżonkowie przyjechali do domu, w którym mieli razem zamieszkać. Zamknęli za sobą drzwi i spojrzeli na siebie - zmęczonych, spoconych, w zużytych, brudnych weselnych strojach. Potem popatrzyli na mieszkanie, które stało się składowiskiem prezentów i pomyśleli: „To już? Tak wygląda to nasze «na zawsze»? Na to tyle czekaliśmy?"

lepsze znane piekło

niż nieznane niebo

GRZEGORZ INIEWICZ
Margaret Mead, antropolog, opisała kilkadziesiąt lat temu plemię z Wysp Samoa, w którym nieznany był, tak powszechny w naszej kulturze, bunt pokoleń. Młodzież nie kontestowała swoich rodziców, nie podważała także istniejących w społeczności zasad, wchodziła w dorosłość bezkonfliktowo. Same plusy, jak mogłoby się wydawać...


nasi partnerzy
    Przeznaczeni   www.rodzinna.pl