

"Wojownicy i szamani,
czyli rzecz o mężczyznach"
Wojownicy
i szamani
z dr. Zenonem Waldemarem Dudkiem,
psychiatrą, psychologiem kultury
rozmawia Sławomir Rusin
psychiatrą, psychologiem kultury
rozmawia Sławomir Rusin
Chciałem porozmawiać o tym, czy mamy dzisiaj kryzys męskości. Należałoby jednak chyba zacząć od tego, co to znaczy być mężczyzną, czym jest męskość - choć to dzisiaj rzadko używane słowo.
Samo pytanie o kryzys zawiera już pytanie o to, czym jest męskość. Rzeczywiście, męskość jest w kryzysie i to zarówno z psychologicznego, jak i kulturowo punktu widzenia. Wzorce męskości zapisane są nie tylko gdzieś głęboko w nas, ale także w kulturze, w której żyjemy. A ponieważ zmienia się nasza cywilizacja, zmieniają się też wzorce kulturowe.
Tradycyjnie w psychologii wyróżnia się takie podstawowe etapy w rozwoju mężczyzny, jak: dziecko (psychika niezróżnicowana), chłopiec (pierwotna męskość), młodzieniec (kawaler) i mężczyzna.
Samo pytanie o kryzys zawiera już pytanie o to, czym jest męskość. Rzeczywiście, męskość jest w kryzysie i to zarówno z psychologicznego, jak i kulturowo punktu widzenia. Wzorce męskości zapisane są nie tylko gdzieś głęboko w nas, ale także w kulturze, w której żyjemy. A ponieważ zmienia się nasza cywilizacja, zmieniają się też wzorce kulturowe.
Tradycyjnie w psychologii wyróżnia się takie podstawowe etapy w rozwoju mężczyzny, jak: dziecko (psychika niezróżnicowana), chłopiec (pierwotna męskość), młodzieniec (kawaler) i mężczyzna.
chciałem
być jak Zorro
PIOTR DYLIK
Pamiętam, że kiedy byłem chłopcem, potrzebowałem męskiego wzorca niczym tlenu do oddychania
Instrukcja
obsługi faceta
MIROSŁAW PILŚNIAK OP
W Fundacji „Sto Pociech", którą prowadzę, obserwuję ojców przychodzących na zajęcia ze swoimi dziećmi. Kiedyś zobaczyłem chłopca wspinającego się po dachu ogrodowej altanki. Włosy stanęły mi dęba, byłem pewien, że dziecko zaraz spadnie i rozbije sobie głowę. Tymczasem stojący obok mnie tata dziecka, kontrolujący sytuację kątem oka, powiedział: „Musi się »nabać«, bo jak się teraz nie »naboi«, to będzie później bojaźliwy". Wzmacniał syna swoim zaufaniem. Znał jego możliwości i wiedział, że sobie poradzi, nawet gdyby spadł



