
"o spowiedzi
i kierownictwie duchowym"
skoro zgrzeszył,
to źle go prowadziłem
kierownictwie duchowym w prawosławiu
z o. Andrzejem Kamińskim OP,
długoletnim przełożonym dominikanów w Rosji i na Ukrainie,
rozmawia redakcja LISTU
z o. Andrzejem Kamińskim OP,
długoletnim przełożonym dominikanów w Rosji i na Ukrainie,
rozmawia redakcja LISTU
W Rosji i na Ukrainie, gdzie Ojciec mieszkał wiele lat, istnieje rodzaj kierownictwa duchowego, którego raczej nie spotkamy na Zachodzie. Prawosławni określają go mianem „starczestwa”. Co to takiego?
Niektórzy próbują to słowo tłumaczyć jako „starcowanie”, „bycie starcem”, „pełnienie posługi starca”. W duchowości rosyjskiej określenie „starzec” nie oznacza człowieka w podeszłym wieku. Starzec to ktoś o dużym doświadczeniu duchowym, święty mędrzec, który dzięki swemu doświadczeniu i mądrości jest w stanie prowadzić innych do Boga. Instytucja starca znana była już w starożytnym Kościele, w epoce Ojców Pustyni.
Niektórzy próbują to słowo tłumaczyć jako „starcowanie”, „bycie starcem”, „pełnienie posługi starca”. W duchowości rosyjskiej określenie „starzec” nie oznacza człowieka w podeszłym wieku. Starzec to ktoś o dużym doświadczeniu duchowym, święty mędrzec, który dzięki swemu doświadczeniu i mądrości jest w stanie prowadzić innych do Boga. Instytucja starca znana była już w starożytnym Kościele, w epoce Ojców Pustyni.
modlitwa,
post i jałmużna
TOMASZ KWIECIEŃ OP
Kościół zaleca chrześcijanom trzy wielkopostne praktyki – modlitwę, post i jałmużnę. Czasami zdarza się te praktyki lekceważyć, traktować jako „opcje” do wyboru, z których można, ale nie trzeba skorzystać. Tak naprawdę są one jednak esencją i fundamentem chrześcijańskiego życia. I to całego życia, a nie tylko czterdziestu dni Wielkiego Postu
komu może zaszkodzić
stały spowiednikJACEK KRZYSZTOFOWICZ OP
W Ewangelii według św. Mateusza możemy znaleźć następującą wskazówkę: Nie chciejcie, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus (Mt 23, 10). Odczytuję ją jako wezwanie do zachowania szczególnej ostrożności przy próbie czynienia drugiego człowieka swoim duchowym przewodnikiem, a tym bardziej wchodzenia samemu w tę rolę. Uczniowi w takiej sytuacji grozi związanie się ze złym nauczycielem: Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy raczej w dół nie wpadną obydwaj? (Łk 6, 39). Nauczyciel natomiast staje zawsze przed pokusą pychy i uzurpowania sobie wiedzy i umiejętności, których wcale nie posiada
0łówek
z Panem Jezusem
Zbigniew Ważydrąg
wspomnienie o ks. Janie Twardowskim
wspomnienie o ks. Janie Twardowskim
Od dawna nosiłem w sobie pragnienie, by osobiście spotkać się z ks. Janem Twardowskim. Od pewnego duszpasterza usłyszałem: „Ksiądz Twardowski jest prorokiem czasu obecnego”. Jest prorokiem? Czy to możliwe? – myślałem. Słowa te stały się we mnie zaczynem fermentu



