
"spowiedź
kiedy życie boli"
spowiedź
kiedy życie boli
Redakcja LISTU rozmawia
z o. Mateuszem Hincem, kapucynem,
i o. Andrzejem Kamińskim, dominikaninem
z o. Mateuszem Hincem, kapucynem,
i o. Andrzejem Kamińskim, dominikaninem
Często, kiedy boli nas życie, idziemy w poszukiwaniu pomocy do spowiedzi. Z czym najczęściej ludzie przychodzą do konfesjonału?
o. Hinc: Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, boli nie tylko strata kogoś bliskiego czy ciężka choroba, ale też poczucie odrzucenia, bycia nieakceptowanym. Mieszkam poza Krakowem i widzę ostatnio wśród ludzi naprawdę wielki głód sakramentu pokuty, codziennie długie kolejki do konfesjonałów. W czasie tych spowiedzi spotykam się z bólem, którego - przyznaję - nie spodziewałem się. Jest on związany z wyjazdami do pracy za granicą.
o. Hinc: Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, boli nie tylko strata kogoś bliskiego czy ciężka choroba, ale też poczucie odrzucenia, bycia nieakceptowanym. Mieszkam poza Krakowem i widzę ostatnio wśród ludzi naprawdę wielki głód sakramentu pokuty, codziennie długie kolejki do konfesjonałów. W czasie tych spowiedzi spotykam się z bólem, którego - przyznaję - nie spodziewałem się. Jest on związany z wyjazdami do pracy za granicą.
zmagania
emigranta
MARCIN LISAK OP
Echo biblijnych słów nie jest dobrze, by mężczyzna był sam… rozlega się w irlandzkiej ziemi. Samotność, rozłąka, opuszczenie, poszukiwania nowego życia to codzienne doświadczenie nie tylko dla mężczyzn, ale i dla kobiet z Polski przybyłych na Zieloną Wyspę. Emigracja na kilka lat, by pracować i żyć spokojniej, wyjazd zarobkowy na pewien czas, szybka praca w wakacje wydają się łatwe do zaplanowania i do zniesienia. Przetrwam przecież ten krótki okres, dam radę. Będę dzwonić do żony, do chłopaka, do mamy, do tych, którzy zostali w Polsce
te straszne
myśli...
Nie wiem, kiedy „to" się zaczęło. Myślę, że w okresie dojrzewania, gdy wolałam przebywać w domu niż z rówieśnikami. Nie byłam odludkiem: chodziłam na imprezy, spotykałam się z gronem dobrych znajomych. W średniej szkole podpalałam papierosy, próbowałam, jak smakuje alkohol, i zaczęłam mówić, że małżeństwo moich rodziców nie jest idealne
Jestem homoseksualistą
i chciałbym się wyspowiadać
KS. BOGUSŁAW SZPAKOWSKI SAC
“Jestem homoseksualistą i chciałbym się wyspowiadać” - gdy tymi słowami penitent rozpoczyna swoją spowiedź, w sercu kapłana budzą się różne uczucia. Czasem pojawia się zdziwienie. Przecież informacja o seksualnej orientacji nie należy do istotnych w sakramencie pojednania. Może też narastać irytacja, gdyż osoby o orientacji heteroseksualnej o tym nie mówią. W wyobraźni spowiednika może rysować się obraz penitenta jako „zaprzysięgłego” homoseksualisty



