

"wielki Janie Pawle
co z nami będzie?"
ostatnie
słowo Papieża
TOMASZ KWIECIEŃ OP
Hebrajskie amen wypowiadamy tak często, że prawie przestaliśmy je zauważać. Kojarzy się nam przede wszystkim z określeniem przyzwolenia, czyli „niech tak będzie”, „niech się stanie”, „zgadzam się”. Wrzeczywistości zawiera w sobie dużo, dużo więcej
co z nami będzie?
redakcja LISTU rozmawia
z o. Tadeuszem Bartosiem, dominikaninem, filozofem,
i z o. Jackiem Prusakiem, jezuitą, teologiem i psychoterapeutą
z o. Tadeuszem Bartosiem, dominikaninem, filozofem,
i z o. Jackiem Prusakiem, jezuitą, teologiem i psychoterapeutą
Jak opisać sytuację, w której znaleźliśmy się po śmierci Jana Pawła II?
o. Tadeusz Bartoś OP: To jest sytuacja żałoby i ważne jest, jak tę żałobę przeżyjemy. Dobrze przeżyta żałoba może prowadzić człowieka ku dobru, aźle przeżyta lub po prostu nie przeżyta może owocować oglądaniem się za epoką, która minęła. Musimy się też zastanowić, ile w tej żałobie jest przeżyć ze świata emocji, a ile ze świata religii. Ktoś złośliwy mógłby powiedzieć, że Papież jest żegnany przede wszystkim jako przywódca narodowy, że to w ogóle nie ma nic wspólnego z religią. Myślę, że na poziomie emocjonalnym Jan Paweł II odgrywał rolę takiego władcy, niekoronowanego króla Polski. „Umarł król!” – tak napisała jedna z gazet. Umarł prawdziwy król Polaków.
o. Tadeusz Bartoś OP: To jest sytuacja żałoby i ważne jest, jak tę żałobę przeżyjemy. Dobrze przeżyta żałoba może prowadzić człowieka ku dobru, aźle przeżyta lub po prostu nie przeżyta może owocować oglądaniem się za epoką, która minęła. Musimy się też zastanowić, ile w tej żałobie jest przeżyć ze świata emocji, a ile ze świata religii. Ktoś złośliwy mógłby powiedzieć, że Papież jest żegnany przede wszystkim jako przywódca narodowy, że to w ogóle nie ma nic wspólnego z religią. Myślę, że na poziomie emocjonalnym Jan Paweł II odgrywał rolę takiego władcy, niekoronowanego króla Polski. „Umarł król!” – tak napisała jedna z gazet. Umarł prawdziwy król Polaków.
nowy papież
pytania czy odpowiedzi?
WOJCIECH GIERTYCH OP
Mieliśmy już papieży, którzy byli dyplomatami, jak Jan XXIII; mieliśmy też kurialistów, takim był Paweł VI: człowiek Soboru, ale przede wszystkim świetny urzędnik rzymskiej kurii. Mieliśmy filozofa i duszpasterza, jakim był Jan Paweł II. Teraz mamy papieża teologa



