jablko

"zamieszkać

w świecie Biblii "

Galilea,

kraina, w której żył Jezus

MARTA WIELEK
Król Salomon nie zdołałby wybudować opiewanej na kartach Biblii Świątyni w Jerozolimie, gdyby nie zaopatrzenie, jakie zapewniał mu fenicki król Tyru, Hiram. Dostarczał on przede wszystkim drzew cyprysowych i cedrowych, na jego statkach przywożono też Salomonowi z portu Tarszisz drogie kamienie, srebro, kość słoniową, a także drzewo sandałowe o wyjątkowym zapachu. Ponadto Hiram pomógł Salomonowi w budowie portu i floty, by ten mógł sprowadzać słynne złoto z Ofiru. Salomon chciał się odwdzięczyć królowi fenickiemu i po ukończeniu Świątyni podarował mu jeden z najpiękniejszych zakątków swojego kraju - środkową część dzisiejszej Galilei, nazywaną wówczas Górami Neftalego. Hiram był jednak do tego stopnia rozczarowany prezentem, że nadał tej krainie nazwę Kabul, czyli „Nic" (por. 1 Krl 9,10-15)

zamieszkaj

w świecie Biblii

Redakcja listu rozmawia z o. Pawłem Trzopkiem OP,
biblistą, dyrektorem biblioteki w Ecole Biblique et Archeologique Francaise w Jerozolimie

Od kilku lat mieszka Ojciec i pracuje w Jerozolimie. Przez ten czas pewnie bardzo zmienił się sposób, w jaki Ojciec postrzega Ziemię Świętą. Co najbardziej zaskakuje człowieka, który po raz pierwszy tam przyjeżdża?
Mnie najbardziej zdziwiły niewielkie rozmiary odwiedzanych miejsc. Spodziewałem się na przykład, że zobaczę w Jerozolimie potężne Stare Miasto. Patrząc na nie z tarasu widokowego na Górze Oliwnej, byłem jednak bardzo rozczarowany. Jego obszar jest porównywalny z obszarem krakowskiego Starego Miasta - tylko ma nieco inny kształt, bardziej kwadratowy. Jedynie Plac Świątynny jest spory, jego rozmiary to około 360 na 400 m, co daje powierzchnię mniej więcej dwa razy większą od krakowskiego Rynku. Podobnie poczułem się zawiedziony, gdy zobaczyłem rzekę Jordan. Wyobrażałem ją sobie może nie tak szeroką jak Amazonka przy ujściu, ale chociaż jak Wisła w Warszawie. Tymczasem Jordan przy ujściu do Morza Martwego przypomina raczej Rudawę, małą rzekę płynącąw pobliżu krakowskich Błoni i to po trzech tygodniach suszy.

w drodze

do ziemi obiecanej

PIOTR BŁASZKIEWICZ
Mówiąc o świecie Biblii, nie możemy milczeć o Bogu. Ja mogę powiedzieć o Nim tylko to, kim jest dla mnie. By to zrobić, muszę opowiedzieć o moim życiu, na które dziś, dzięki Biblii, patrzę inaczej niż przed laty

Ewangelia na rowerze,

czyli jak odetchnąć Pismem Świętym

KRZYSZTOF ZIELIŃSKI
Czy można się zanurzyć w Słowie Bożym? Czy można nim oddychać, dotykać go? Czy można krok w krok podążać za Chrystusem? Pomyślisz pewnie, że już wiele razy słyszałeś te metaforyczne określenia, że to taki chrześcijański slang. Chcę jednak opowiedzieć o prawdziwym zanurzeniu i prawdziwym smaku piachu w ustach


nasi partnerzy
    Przeznaczeni   www.rodzinna.pl