jablko

"Kościół

święci i agenci"


W całej aferze lustracyjnej najtrudniej mi się pogodzić z zagubieniem rzeczywistego klimatu tamtych lat. Były to przecież czasy piosenek mniej lub bardziej zakazanych, śpiewanych czasem demonstracyjnie, na złość Komunie w miejscach publicznych, a czasem po domach, albo w klasztorze Dominikanów w długie wieczory, kiedy telewizji się nie oglądało, ale siedziało się wspólnie przy herbacie, gadało i słuchało wieści ze świata. Żal mi jednoczącego poczucia, że można „ich" oszukać, że to „oni" się boją, bo przecież my jesteśmy razem i mamy Papieża. Żal mi wspomnień, w których jest poczucie wolności, choć mało kto wierzył, że odzyskamy niepodległość wcześniej niż za sto lat. To były czasy pokoju, bo byliśmy razem.


Z tym większą przyjemnością zachęcam do lektury naszej rozmowy redakcyjnej, którą zatytułowaliśmy: „Teczka Izajasza". Zaproszeni do niej dominikanie: o. Jan Andrzej Kłoczowski, o. Józef Puciłowski i o. Andrzej Kamiński przybliżają nastrój z czasów, kiedy PRL walczył z Kościołem i narodem. Bo oprócz wielkich tragedii, jakie się wtedy zdarzały, wokół toczyło się zwykłe życie, w którym codziennie trzeba było starać się o normalność, choćby poprzez żart z prześladowców. „My" mieliśmy szansę żyć normalnie mimo zagrożeń, „oni" nie.

W tle tej rozmowy, jakby w głębi numeru, toczy się jednocześnie inna rozmowa. Autorzy poszczególnych artykułów pytają (jawnie albo między wierszami): czy Kościół polski jest dzisiaj w kryzysie? Odpowiedź przynosi analiza myśli wielkiego już dziś klasyka myśli o Kościele, Yves Congara OP, który przekonuje, że Kościół jest zawsze w kryzysie i że jedyną prawdziwą reakcją na ten nieustanny kryzys jest nieustanna reforma. Tylko jak jej dokonać? Odpowiedź już w tym numerze LISTU.

ELA KONDERAK
redaktor naczelny


nasi partnerzy
    Przeznaczeni   www.rodzinna.pl