

"kiedy Zachód
zakochał się we Wschodzie"
Wschód to tylko
religie, Kościół to wiara
o bogactwach i zagrożeniach religii Wschodu
z o. Janem Andrzejem Kłoczowskim,
dominikaninem, filozofem religii,
rozmawiają Jowita Guja i Sławomir Rusin
z o. Janem Andrzejem Kłoczowskim,
dominikaninem, filozofem religii,
rozmawiają Jowita Guja i Sławomir Rusin
Od pewnego czasu możemy zaobserwować duże zainteresowanie religiami Wschodu, zwłaszcza buddyzmem i hinduizmem. Skąd ta moda?
Oddziaływanie kultury Wschodu na naszą nie jest niczym nowym. Pamiętajmy, że Grecy za Aleksandra Wielkiego doszli aż nad Ganges, i ślady tego możemy odnaleźć w filozofii europejskiej. W systemie Plotyna możemy dostrzec wpływ Upaniszad, które wchodzą w kanon świętych ksiąg hinduizmu. Sam Plotyn jest filozoficznym inspiratorem europejskich nurtów mistycznych. Tak więc okazuje się, że nasze kultury nigdy nie były dla siebie aż tak obce, jak się potocznie wydaje.
Oddziaływanie kultury Wschodu na naszą nie jest niczym nowym. Pamiętajmy, że Grecy za Aleksandra Wielkiego doszli aż nad Ganges, i ślady tego możemy odnaleźć w filozofii europejskiej. W systemie Plotyna możemy dostrzec wpływ Upaniszad, które wchodzą w kanon świętych ksiąg hinduizmu. Sam Plotyn jest filozoficznym inspiratorem europejskich nurtów mistycznych. Tak więc okazuje się, że nasze kultury nigdy nie były dla siebie aż tak obce, jak się potocznie wydaje.
uwięzieni
w iluzji
JOWITA GUJA
Z jednej strony hinduizm kojarzy się ze świętą krową, zapachem kadzidełek, medytującym guru, ołtarzykiem w domowym zaciszu. Oglądane w telewizji uroczystości religijne przypominają kolorową festę, której kulminacyjnym momentem jest namaszczanie wielorękich lub słoniogłowych posągów bóstw i rytualna kąpiel w Gangesie.
Z drugiej strony – każdy, kto zainteresowany jest duchowością i mistyką, prędzej czy później zetknie się z głęboką myślą Upaniszad, Śankary i filozoficznej Jogi, dowie się z nich, że „wszystko jest Jednym”, a wielobarwna rzeczywistość to tylko pozór i fałsz. Hinduista nie będzie już dla niego tańczącym przed świętym posągiem religijnym szaleńcem, ale milczącym joginem, zatopionym w kontemplacji „jedynej Prawdy”
Z drugiej strony – każdy, kto zainteresowany jest duchowością i mistyką, prędzej czy później zetknie się z głęboką myślą Upaniszad, Śankary i filozoficznej Jogi, dowie się z nich, że „wszystko jest Jednym”, a wielobarwna rzeczywistość to tylko pozór i fałsz. Hinduista nie będzie już dla niego tańczącym przed świętym posągiem religijnym szaleńcem, ale milczącym joginem, zatopionym w kontemplacji „jedynej Prawdy”
afirmacja
zwana mantrowaniem
SŁAWOMIR RUSIN
Rebirthing – to nazwa sesji terapeutycznych, których celem ma być uzdrowienie i oczyszczenie organizmu z nagromadzonych negatywnych emocji. Głównym elementem takich sesji jest tzw. swobodne oddychanie oddechem połączonym, tj. bez przerwy między wdechem a wydechem
kłamstwo
wiarygodnie podane, czyli jak rozpoznać sektę
TOMASZ MARJAŃSKI OP
Nikt o zdrowych zmysłach nie wstępuje do sekty. Nawet ci, którzy się w niej znaleźli, są przekonani, że nie jest to sekta, ale wspólnota, która wreszcie pomoże im zaspokoić potrzeby emocjonalne, duchowe a niekiedy ekonomiczne



