nieznane
dzieje Jezusa
ELIZA LITAK
Niemal od początku chrześcijaństwa starano się zapełniać luki w wiedzy na temat życia Jezusa. Służyły temu choćby apokryfy, opowiadające głównie o Jego dzieciństwie. Próbowano także, i próbuje się do dziś, zmierzyć się w „racjonalny i rozsądny” sposób z wydarzeniami dla wielu ludzi trudnymi do przyjęcia, jak śmierć i zmartwychwstanie Jezusa
był buddystą?
Okres życia Jezusa przed rozpoczęciem publicznej działalności określany jest czasem jako „zaginione lata”. Prawie nic nie wiemy o tym okresie; Ewangelie przekazują jedynie, że Chrystus czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i ludzi (Łk 2, 52).Ten skrótowy opis życia najbardziej znanego Człowieka w historii świata jest dla wielu zdecydowanie niewystarczający. Nie potraiono racjonalnie wyjaśnić, skąd u prostego syna cieśli z Nazaretu tak wielka wiedza, wykraczająca poza to, czego mógł się dowiedzieć z Tory czy nauk żydowskich. Wydawało się oczywiste, że młody Jezus musiał odbyć jakąś daleką podróż w poszukiwaniu źródeł mądrości. Dokąd? Miejsce nasuwało się samo: Daleki Wschód. Od wieków ta właśnie część świata kojarzona była z duchowym oświeceniem, mądrością i mistycyzmem. Teorię tę próbowano udowodnić wskazując na podobieństwa pomiędzy naukami Jezusa i Buddy. Od Buddy Chrystus miał jakoby zaczerpnąć rewolucyjny, jak na tamte czasy, postulat miłości nieprzyjaciół.
W jaki sposób Jezus wpadł na pomysł podróży na Daleki Wschód? Dla zwolenników buddyjskich korzeni Chrystusa nie jest to żaden problem. Sugerują, że Święta Rodzina, uciekając przed prześladowaniami Heroda, udała się do Egiptu, a dokładnie – choć nie ma na to żadnych dowodów – do Aleksandrii. Było to wówczas ogromne, kosmopolityczne miasto, do którego docierały nowinki religijne ze wszystkich stron świata. Wtedy właśnie mały Jezus zapragnął udać się na Wschód, do swej „duchowej ojczyzny”. Jako trzynastolatek wyruszył w podróż, dotarł do Indii, Tybetu i Kaszmiru. Spędził tam ponoć siedemnaście lat życia, ucząc się nie tylko u buddystów, ale i u hinduistycznych nauczycieli. Swoją mądrością i dobrocią miał zyskać wśród nich tak wielki szacunek, że określili Go mianem „święty Issa”.
Zwolennicy tezy, że Jezus przebywał w Kaszmirze lub Indiach, upierają się, że w kilku tybetańskich klasztorach istnieją nawet potwierdzające tę teorię dokumenty, np. „Żywot św. Issy”. Tak twierdzili: rosyjski podróżnik, Nicolas Notovitch, który w 1894 r. wydał książkę „Nieznane życie Chrystusa” i Nicholas Roenich, ilozof i naukowiec. Jednak ci, którzy próbowali zweryikować tezę o pobycie Jezusa na Dalekim Wschodzie, nigdy owych dokumentów nie znaleźli. Dla zwolenników teorii o buddyjskich korzeniach mądrości Jezusa wyjaśnienie jest jedno: pisma ukryli lub zniszczyli buddyjscy mnisi, obawiający się konsekwencji ich ujawnienia.
- fragment



