jablko

"opowieści

o świętych i grzesznikach"

"Otwarty? Zamknięty?

Byle nie rozmyty "

z o. prof. Janem Andrzejem Kłoczowskim OP, filozofem religii
rozmawiają Sławomir Rusin i Marcin Jakubionek

Ojcze, Grzegorz XVI, żyjący w XIX w., w encyklice Mirari vos napisał, że „Kościół powszechny brzydzi się każdą nowością". Na Soborze Watykańskim II ten sam Kościół jednak otworzył się na świat i na nowości, które niesie on ze sobą. Kościół powinien się otwierać?
Dlaczego Kościół miałby bać się nowości czy też się nią brzydzić? Jesteśmy chrześcijanami dzięki temu, że Kościół Apostolski otworzył się kiedyś na pogan i zaczął głosić im Ewangelię, co było przedmiotem pierwszego poważnego sporu między apostołami. Sprawę rozstrzygnięto w 49 r. na tzw. Soborze Jerozolimskim. Zdecydowano wówczas, że trzeba być posłusznym słowom Chrystusa, który powiedział: „głoście Dobrą Nowinę w Jerozolimie, w Samarii, Galilei, aż po krańce świata" (por. Mk 16, 15). A to oznaczało, że Apostołowie musieli pójść nie tylko do Żydów, ale też do ludzi zupełnie im obcych, którzy nie znali żydowskiego Prawa i żeby zostać chrześcijanami wcale nie musieli go poznawać i zachowywać. Bez tego otwarcia w ogóle nie powstałby Kościół, może jedynie kolejna żydowska sekta.

Cyryl i Metody,

czyli Msza w języku pogan

SŁAWOMIR RUSIN
„Człowiecze, powiedz nam, jak mogłeś teraz stworzyć dla Słowian pismo i uczysz go, czego nikt pierwej nie wynalazł, ani Apostołowie, ani papież rzymski, ani Grzegorz Teolog, ani Hieronim, ani Augustyn. My zaś wiemy tylko o trzech językach, którymi przystoi w piśmie Boga chwalić: hebrajskim, greckim i łacińskim"

co z tym

Galileuszem?

JAKUB GOMUŁKA
„Sprawa Galileusza" to jedna z bardziej wstydliwych kart w historii Kościoła i niewątpliwie jedna z najbardziej kosztownych pomyłek, mających przez długie stulecia katastrofalny wpływ na relacje między nauką a wiarą. Składają się na nią dwa zasadnicze błędy - ludzi i instytucji związanych ze Stolicą Apostolską. Pierwszy z nich polegał na przeszacowaniu autorytetu teologii i rozmyciu granicy między treścią Pisma Świętego a jego interpretacją, a także granicy między hermeneutyką biblijną a filozofią. Był to błąd jednorazowy - został popełniony w 1616 r., gdy Święte Oficjum uznało heliocentryzm za herezję. Późniejsze potępienie Galileusza w 1633 r. - mające definitywnie zakończyć „sprawę" - było prostą konsekwencją tego błędu

od grzechu do obowiązku,

czyli kościelne dzieje seksu

JOANNA GORECKA-KALITA
Choć dziś dziennikarze chętnie piszą o „seksualnej rewolucji" w Kościele dokonanej przez o. Ksawerego Knotza OFM Cap., panuje powszechna zgoda co do tego, że rewolucyjna jest przede wszystkim forma i medialność tego przekazu. Treść bowiem - o czym świadczy imprimatur- zgodna jest z oficjalną nauką Kościoła: wszak nikt nie zakwestionuje dziś chrześcijańskiej pełnoprawności pożycia małżeńskiego, nikt przy zdrowych zmysłach nie nazwie go grzechem! A jednak…


nasi partnerzy
    Przeznaczeni   www.rodzinna.pl