tajemnice
Czerwonego Kapturka
KATARZYNA BAJKA
Opowieść o Czerwonym Kapturku, doskonale znana z wersji braci Grimm (Rotkappchen z 1812 r.) i Charlesa Per-raulta1 (La Pettite Chaperon Rouge z 1697 r.) prezentuje przygody dziewczynki, ubranej w czerwoną pelerynkę, niosącej kosz z łakociami do babci mieszkającej w lesie. Po drodze dziewczynka spotyka groźnego wilka (zły charakter baśni), który zachęca ją do zejścia ze ścieżki, czyli do aktu nieposłuszeństwa wobec poleceń wydanych przez rodziców. Gdy dziewczynka zbiera leśne kwiaty, wilk wyprzedza ją i pierwszy dociera do domku babci, którą bez wahania pożera. Rozczarowany smakiem starowinki przebiera się w jej stroje, wskakuje do łóżka i czeka na przybycie apetycznej wnuczki. Kiedy dziewczynka się pojawia, słyszymy niewinną rozmowę:
- Jakie ty masz duże uszy babciu!
- Żeby cię lepiej słyszeć, moja duszko!
- Babciu, jakie ty masz duże oczy!
- Żeby cię lepiej widzieć, wnusiu, i wreszcie:
- Babciu, jakie ty masz duże zęby!
- Żeby cię lepiej ZJEŚĆ!
Wilk wyskakuje z łóżka i połyka Czerwonego Kapturka, ale właśnie w tej chwili do akcji wkracza przechodzący nieopodal chatki drwal, który rozpruwa brzuch wilka, ratując życie obydwu uwięzionym bohaterkom. Historia kończy się szczęśliwie, skwitowana jest jednak morałem: dziewczynka już wie, że w ciemnym lesie czyha na nią wiele niebezpieczeństw, że nie wolno zbaczać z głównej drogi ani rozmawiać z nieznajomymi, a także że zawsze trzeba słuchać poleceń rodziców.
Z antropologicznego punktu widzenia fenomen Czerwonego Kapturka najdokładniej zanalizowała Yvonne Verdier (1941-1989), która na poparcie swych tez zbierała dowody podczas zakrojonych na dużą skalę prac terenowych w wioskach Burgundii. Brała udział w życiu codziennym wsi i rozmawiała z najstarszymi mieszkańcami, starając się dotrzeć do możliwie najwcześniejszych wersji opowieści, a także porównać ze sobą jak największą liczbę wariantów. Dzięki szczegółowym badaniom odsłoniła inną historię Czerwonego Kapturka niż te, które pamiętamy z dzieciństwa.
Wielu badaczy podkreśla obecny w ludowych wariacjach Czerwonego Kapturka wątek kanibalistyczny. W najczęściej powtarzającej się wersji, spisanej także przez Verdier, wilk częstuje dziewczynkę zupą, którą ta chętnie zjada, a która przyrządzona została z krwi i części ciała zamordowanej babci. W innych wersjach to dziewczynka jest proszona przez wilka przebranego za babcię o przyrządzenie i spożycie takiej zupy. Czerwony Kapturek staje się zatem kanibalem, nawet jeżeli dzieje się to nieświadomie.
We wczesnych wersjach francuskich również rozmowa wilka z Kapturkiem jest o wiele mniej niewinna, jest to mianowicie konwersacja o charakterze seksualnym. Wilk zaprasza dziewczynkę, by się z nim położyła, co ta czyni chętnie. Następnie dziewczynka za namową wilka zdejmuje z siebie ubrania i wrzuca je do kominka, gdyż „nie będą jej już potrzebne". Dziewczynka w wersji francuskiej nazywana jest wnuczką, co niekoniecznie określa jej dokładny wiek. Verdier była skłonna widzieć w Czerwonym Kapturku dziewczynkę w okresie dojrzewania, młodą panienkę, nie dziecko. Dodatkowo w wersjach zebranych przez historyka Roberta Darntona często pojawia się typowa dla bajek postać zwierzęcia, które w opowieści o przebraniach i maskach jako jedyne zna prawdę i mówi dziewczynce, co naprawdę spożywa, częstując się zupą, albo kim jest w rzeczywistości przebrana babcia.
- fragment
- Żeby cię lepiej słyszeć, moja duszko!
- Babciu, jakie ty masz duże oczy!
- Żeby cię lepiej widzieć, wnusiu, i wreszcie:
- Babciu, jakie ty masz duże zęby!
- Żeby cię lepiej ZJEŚĆ!
Wilk wyskakuje z łóżka i połyka Czerwonego Kapturka, ale właśnie w tej chwili do akcji wkracza przechodzący nieopodal chatki drwal, który rozpruwa brzuch wilka, ratując życie obydwu uwięzionym bohaterkom. Historia kończy się szczęśliwie, skwitowana jest jednak morałem: dziewczynka już wie, że w ciemnym lesie czyha na nią wiele niebezpieczeństw, że nie wolno zbaczać z głównej drogi ani rozmawiać z nieznajomymi, a także że zawsze trzeba słuchać poleceń rodziców.
trochę inna historia
Baśń o Czerwonym Kapturku omawiano na wiele sposobów. Najczęstsze są z pewnością interpretacje psychoanalityczne, zgodne ze sposobem analizy zaproponowanym przez Bruno Bettelheima. Według Alana Dundesa bajka ta jest opowieścią o wzajemnej zazdrości matki i córki oraz o lęku dziecka przed byciem zjedzonym i wchłoniętym. Jack Zipes twierdzi, że „Czerwony Kapturek" to opowiastka wymyślona przez mężczyzn i do nich skierowana, ponieważ dotyczy ich lęku przed seksualnością kobiecą i własną. Znacznie bardziej interesująca wydaje się jednak próba interpretacji antropologicznej i mitoznawczej, podejmowana m.in. przez an-tropolożki Mary Douglas i Yvonne Verdier oraz przez historyka Roberta Darntona i folklorystę Alana Dundesa. W obydwu klasycznych wersjach wyróżniają oni typowe dla baśni i mitów kompleksy tematyczne, a są to: „uczta wilka" (który pożera najpierw babcię, a potem dziewczynkę) oraz „cudowne ocalenie" (drwal pojawia się niespodziewanie, rozpruwa wilka, ratuje babcię i dziewczynkę; w jego brzuchu zostają zaszyte kamienie, dlatego gdy skacze do rzeki - tonie). Zależności między postaciami zostają ukazane przez metaforę jedzenia kogoś lub bycia zjedzonym.Z antropologicznego punktu widzenia fenomen Czerwonego Kapturka najdokładniej zanalizowała Yvonne Verdier (1941-1989), która na poparcie swych tez zbierała dowody podczas zakrojonych na dużą skalę prac terenowych w wioskach Burgundii. Brała udział w życiu codziennym wsi i rozmawiała z najstarszymi mieszkańcami, starając się dotrzeć do możliwie najwcześniejszych wersji opowieści, a także porównać ze sobą jak największą liczbę wariantów. Dzięki szczegółowym badaniom odsłoniła inną historię Czerwonego Kapturka niż te, które pamiętamy z dzieciństwa.
niewinne rozmowy z wilkiem
Przede wszystkim zwróciła uwagę na elementy, które w wersjach braci Grimm i Charlesa Per-rault nie występowały, prawdopodobnie zostały usunięte przez autorów jako niezrozumiałe albo zbyt drastyczne; a także na motywy, które pojawiały się w popularnych przekazach, a nie można było dostrzec ich śladu w wariacjach uzyskanych podczas badań. Przykładowo żadna ze spisanych przez Verdier wariacji nie określała ubrania dziewczynki jako czerwonego, choć w przekazach braci Grimm i Charlesa Perrault informacja ta jest kluczowa i pojawia się już w tytule. Kolejnym motywem, którego próżno szukać we wczesnych wersjach, jest doklejona przez braci Grimm postać drwala, niespodziewanie, deus ex machina, pojawiającego się, by ocalić bohaterkę. W przekazach ludowych dziewczynka sama musi ratować się z opresji. Jak do tego dochodzi? Gdy rozmowa z udającym babcię wilkiem zaczyna niepokoić dziewczynkę i próbuje się ona wydostać z łóżka, do którego ją zaprosił, ten nie pozwala na ucieczkę. Dziewczyna musi więc użyć podstępu. Przekonuje wilka, że chce tylko wyjść z łóżka na moment, za potrzebą. W końcu wilk się zgadza, ale przywiązuje sznurek do kostki u nogi dziewczynki i mocno trzyma jego drugi koniec. Dziewczynka wychodzi na zewnątrz, uwalnia się od sznurka, przywiązuje go do pnia drzewa, a sama skacze do pobliskiej rzeki i przepływa na jej drugą stronę. W niektórych wersjach dziewczynce pomagają praczki stojące na przeciwległym brzegu rzeki: rzucają w jej kierunku skręcone prześcieradło, tak by mogła przepłynąć bezpiecznie, trzymając się prowizorycznej liny. W dalszej części opowieści kobiety rzucają prześcieradło także wilkowi. Ten jednak nie umie pływać, dlatego gdy jest na środku rzeki, kobiety puszczają materiał i wilk tonie w rwącym nurcie.Wielu badaczy podkreśla obecny w ludowych wariacjach Czerwonego Kapturka wątek kanibalistyczny. W najczęściej powtarzającej się wersji, spisanej także przez Verdier, wilk częstuje dziewczynkę zupą, którą ta chętnie zjada, a która przyrządzona została z krwi i części ciała zamordowanej babci. W innych wersjach to dziewczynka jest proszona przez wilka przebranego za babcię o przyrządzenie i spożycie takiej zupy. Czerwony Kapturek staje się zatem kanibalem, nawet jeżeli dzieje się to nieświadomie.
We wczesnych wersjach francuskich również rozmowa wilka z Kapturkiem jest o wiele mniej niewinna, jest to mianowicie konwersacja o charakterze seksualnym. Wilk zaprasza dziewczynkę, by się z nim położyła, co ta czyni chętnie. Następnie dziewczynka za namową wilka zdejmuje z siebie ubrania i wrzuca je do kominka, gdyż „nie będą jej już potrzebne". Dziewczynka w wersji francuskiej nazywana jest wnuczką, co niekoniecznie określa jej dokładny wiek. Verdier była skłonna widzieć w Czerwonym Kapturku dziewczynkę w okresie dojrzewania, młodą panienkę, nie dziecko. Dodatkowo w wersjach zebranych przez historyka Roberta Darntona często pojawia się typowa dla bajek postać zwierzęcia, które w opowieści o przebraniach i maskach jako jedyne zna prawdę i mówi dziewczynce, co naprawdę spożywa, częstując się zupą, albo kim jest w rzeczywistości przebrana babcia.
- fragment



