
"demony
ukryte w nas"
duchy,
zmory i wampiry
MARCIN JAKUBIONEK
Otwierasz oczy, jest środek nocy, nie wiesz, dlaczego się obudziłeś, ale czujesz jakiś wewnętrzny niepokój. Wszystko wydaje się być na swoim miejscu, chociaż w ciemności niewiele można zobaczyć. Coś ci jednak podpowiada, że ktoś się zbliża. Zaczynasz dostrzegać, że tuż przed tobą mrok zaczyna gęstnieć, pulsować, przybierać fantastyczne kształty, jakby był żywą istotą
demony
w nas
z Zenonem Waldemarem Dudkiem,
psychiatrą i terapeutą, rozmawia Marcin Jakubionek
psychiatrą i terapeutą, rozmawia Marcin Jakubionek
Czy demona można zobaczyć?
Można, demony szczególnie upodobały sobie nasze sny, wiele z naszych koszmarów to obrazy postaci demonicznych, szatańskich, przerażających, obezwładniających. Pojawiają się również na jawie. Tyle, że ci, którzy mogą je wówczas zobaczyć, najczęściej unikają z nimi kontaktu. Zresztą bardzo słusznie, gdyż niedojrzali psychicznie ludzie mogą zostać przed demona zniewoleni, utracić tożsamość, albo po prostu… zwariować.
Można, demony szczególnie upodobały sobie nasze sny, wiele z naszych koszmarów to obrazy postaci demonicznych, szatańskich, przerażających, obezwładniających. Pojawiają się również na jawie. Tyle, że ci, którzy mogą je wówczas zobaczyć, najczęściej unikają z nimi kontaktu. Zresztą bardzo słusznie, gdyż niedojrzali psychicznie ludzie mogą zostać przed demona zniewoleni, utracić tożsamość, albo po prostu… zwariować.
wampiryczne
związki
BERNADETTA JANUSZ
Vlad Dracula, władca średniowiecznego Siedmiogrodu, miał zaprzedać swoją duszę siłom ciemności, aby odnaleźć zmarłą ukochaną. Dla niej stał się półdemonem, wampirem żywiącym się ludzką krwią, która dawała mu nieśmiertelność. Ponoć w końcu znalazł się śmiałek, który go uśmiercił, albo też - co bardziej prawdopodobne - ludzie przestali wierzyć w bajki. Nie chodzi jednak o prawdę historyczną, legenda o Draculi jest ponadczasową opowieścią o uczuciu, które niszczy człowieka i wszystko, co było mu bliskie. Czasem nawet nie podejrzewamy, jak bardzo może to dotyczyć nas samych (red.)
uzdrowiciel
PIOTR DYLIK
Przełom lat 70. i 80. - w Polsce trwa kryzys gospodarczy i polityczny. Tworzony przez komunistów „lepszy świat" rozpada się. Pogarszają się warunki życia, niepewność jutra potęguje lęk. Rośnie zapotrzebowanie na wróżby, przepowiednie, cuda. Kiedy na chorobę nie pomagają pigułki, a lekarze są wobec niej bezradni, ludzie wyruszają do uzdrowicieli



