jablko

"święty Jacek

i jego cuda"

święty Jacek

nie ma rzeczy niemożliwych

z o. Tomaszem Gałuszką OP,
teologiem i mediewistą,
koordynatorem jubileuszu 750-lecia śmierci św. Jacka
rozmawiają Marta Wielek i Marcin Jakubionek

Ojcze, jaki właściwie byłśw. Jacek? Wiemy, że pochodził ze znaczącego rodu, był dobrze - jak na owe czasy - wykształcony, a jednak ze znanych nam przekazów wyłania się obraz Jacka „swojskiego": lepiącego pierogi, ratującego zniszczone zboże, wskrzeszającego jałówki...
Można powiedzieć, że jest dwóch Jacków, albo raczej, że Jacek ma dwie tożsamości: historyczną i pochodzącą z ustnych przekazów. Pierwsza powstała na podstawie posiadanej przez nas wiedzy historycznej, druga na podstawie opowieści stworzonej sto lat po śmierci świętego przez dominikanina o imieniu Stanisław, pełniącego w zakonie funkcję lektora. Te dwie tożsamości nie są ze sobą sprzeczne, raczej się uzupełniają.

święty

na walizkach

MARTA WIELEK
Matka Bronisława, przełożona sióstr norbertanek, podniosła się z kolan. Po raz kolejny tego dnia spojrzała przez okno swojej celi w stronę krakowskiego klasztoru Braci Kaznodziejów, potem popatrzyła jeszcze na trakt łączący Zwierzyniec z miastem. Od ponad tygodnia siostry z niepokojem wyczekiwały wieści z dominikańskiego klasztoru

Wielki cudotwórco,

módl się za nami!

ANDRZEJ KAMIŃSKI OP
Chociaż św. Jacek rzeczywiście dokonał wielu cudów, zdziwiłby się zapewne tym wezwaniem litanii. Nie nazywali go tak nawet ci, którzy byli świadkami jego niezwykłych interwencji. Dla nich było oczywiste, że czynienie cudów wynika z jego więzi z Panem Bogiem. Dla nas nie jest to już takie proste, bo oderwaliśmy cuda od Boga i umieściliśmy je w przestrzeni magii. Chcemy, by się dokonywały, ale nie chcemy przez nie spotkać się z Jezusem. Cuda św. Jacka uczą nas czegoś zupełnie innego

Chrześcijanin,

Polak, Europejczyk

MAREK PIEŃKOWSKI OP
Zaryzykowałbym twierdzenie, że można mówić o dwóch etapach chrystianizacji w Polsce. Pierwszy, za czasów Mieszka I i Bolesława Chrobrego, objął tylko elity polityczne i intelektualne. Drugi, zapoczątkowany w XIII w. przez zakony żebracze - franciszkanów i dominikanów - miała już charakter powszechny. W ten sposób myśl chrześcijańska, a co za tym idzie, także europejska, została stopniowo przyswojona przez zwyczajnych, prostych ludzi


nasi partnerzy
    Przeznaczeni   www.rodzinna.pl