Kategorie
Perfumy

Arquiste for J. Crew No 31 i No 57- Droga do niszy

flkaon z perfumami
W ciągu ostatnich kilku lat pojawił się bardzo interesujący trend, w którym marki niszowe sięgają po współpracę z prestiżowymi markami średniego szczebla. To nieco bardziej wyrafinowana wersja kapsułowych kolekcji projektantów mody haute couture w masowych domach towarowych. Najnowsza współpraca to J. Crew, linia odzieży o bardzo rozpoznawalnej estetyce. To samo można powiedzieć o Arquiste.

Obie te marki odnoszą sukcesy ze względu na kreatywny kierunek na szczycie. Jenna Lyons jest prezesem i dyrektorem kreatywnym J. Crew. A Carlos Huber zajmuje te same stanowiska w Arquiste. Dwójka utalentowanych wizjonerów połączyła siły, aby stworzyć Arquiste dla J. Crew No 31 i No 47. Przy realizacji tego rodzaju projektu oba domy, które mają swoje nazwisko na etykiecie, muszą przejść bez przytłaczania drugiej. To musi być bardzo wiarygodne partnerstwo. Pan Huber, podobnie jak w przypadku wszystkich swoich zapachów, znalazł oprawę, którą chciał, aby te zapachy reprezentowały.

W tym celu spojrzał wstecz na wystawę z 1943 r., pierwszą prezentującą sztukę wyłącznie dla kobiet. Jej kuratorem była Peggy Guggenheim, a sztuka nosiła tytuł „Wystawa 31 kobiet”. Zorganizowano ją w jej galerii Art of this Century przy 57 ulicy w Nowym Jorku. Stąd też pochodzą liczby w nazwach perfum, No 31 dla liczby artystów i No 57 dla lokalizacji. Huber żywił pragnienie, aby te perfumy były tak stymulujące jak sztuka, czerpiące z zapachów mocnych koktajli i odważnych perfum, które wypełniały noc. Następnie zwrócił się do swoich dwóch długoletnich współpracowników Rodrigo Flores-Roux i Yanna Vasniera o stworzenie zapachów.

No 31 to ten z pary, który ma przywoływać mise en scene premiery galerii. Naprawdę pracuje się tam, aby zebrać napoje i perfumy, gdy tłum miesza się i miesza. Kiedy po raz pierwszy założyłem No 31, część mnie bardzo przypominała jakieś starsze perfumy vintage. Zdałem sobie sprawę, że jest to zapach wielu perfum nakładających się na siebie z bliska, nie tyle jednego, ile wirtualnego kolażu wielu. Signore Flores-Roux i Monsieur Vasnier robią to, używając śliwki, róży i akordu eau de vie. Wszystko to są klasyczne składniki perfum z przeszłości i razem tworzą atmosferę vintage. Odrobinę pijaństwa za sprawą słodkiego wermutu łączy mech dębowy i paczula. Wszystko to razem naprawdę pozwala osiągnąć pożądany efekt kreowania nocy lat 40. w galerii.

Wystawa dotyczyła sztuki współczesnej, a No 57 ma mieć nieco bardziej nowoczesny charakter niż poprzedni. Myślę też, że Huberowi bardzo podoba się pomysł picia, ponieważ No 57 zawiera mocną whisky. Ta kreacja otwiera się nutą whisky, ale w połączeniu z żywym cynamonem tworzy pikantny koktajl. To wszystko jest obramowane czystym drewnem cedrowym. Całość zmierza w kierunku bazy z wanilii i labdanum, która jest ciepła i kojąca. Obie kompozycje są mocnymi wodami toaletowymi i mają żywotność 6-8 godzin z umiarkowaną projekcją.

Te interesujące perfumy wpisują się w estetykę odzieży i akcesoriów J. Crew dla współczesnej kobiety. Połowa Arquiste to trochę wprowadzenie do idei perfumerii niszowej, ponieważ żaden zapach prawdopodobnie nie idzie tak daleko, jak mógłby, gdyby był to pełny album Arquiste. Myślę, że to chyba najlepsze, ponieważ chciałbym, aby te perfumy odniosły sukces w pokazywaniu klientowi J. Crew, że istnieje świat perfum poza ladą domu towarowego, jeśli tylko można im pokazać drogę. Pani Lyons i panu Huber należą się gratulacje za skonstruowanie pary drogowskazów, które właśnie do tego się przyczyniają.

Dodaj komentarz