
Uwielbiam być zaskakiwany i tak pewnego dnia dostałem do przetestowania roll-on z zapachem Dead of Night marki Strangelove NYC.
Spryskałem nim nadgarstek i w ciągu następnych dwudziestu czterech godzin rozbudziłem w sobie miłość do oudu. Spędziłem również ten czas na poznawaniu podmiotu ERH1012 stojącego za Dead of Night.
ERH1012 to efekt współpracy Elizabeth Gaynes, założycielki Gaia One. To firma zajmująca się rozwojem zrównoważonych plantacji w celu zaopatrywania przemysłu smakowego i zapachowego. Plantacja rzeki Balung na Borneo jest pierwszą z farm Gaia One. Z tej farmy zebrano kluczowy składnik zapachu; zrównoważony oud z posadzonych drzew agarowych. Zbiór oudu jest podobny do zbioru winogron w winnicy, ponieważ coroczne warunki klimatyczne mogą prowadzić do zmian i sprawią, że jego użycie w corocznej małej partii będzie ewoluującym przedsięwzięciem.
Dyrektorem kreatywnym ERH1012 jest supermodelka Helena Christensen. Jej przyjaźń z panią Gaynes, jej 20-letnia kariera modowa i praca jako fotografa dla Oxfam sprawiają, że jest idealną osobą do kierowania tworzeniem Dead of Night. Perfumiarzem, z którym miała pracować, jest Christophe Laudamiel. Monsieur Laudamiel jest jednym z elitarnych nosów pracujących dzisiaj i może jednocześnie łączyć się z komercją i sztuką. To zespół oddany sprawie uczynienia tego inauguracyjnego zapachu czymś wyjątkowym. Warto też wiedzieć, że Jacques Cavallier po raz pierwszy pracował z olejkiem oudowym i stworzył pierwsze zarysy do Dead of Night. Laudamiel wykorzystał je jako punkt wyjścia i przypisuje to jako współstworzenie obu perfum.
Pierwszym wyborem było zrobienie olejku perfumeryjnego, bardzo skoncentrowanego, a dla tego zapachu jest on całkowicie odpowiedni, ponieważ wystarczy kropla w punkcie pulsu. Dead of Night to osobista podróż węchowa, którą podzielą się z Tobą tylko ci, którym pozwoli się zbliżyć. Laudamiel czerpie z tego nowego źródła oudu i łączy w sobie chłód liści fiołka, jedyną nutę kwiatową i drzewną piżmową ambrę w bazie.
Połączenie nowego źródła oudu i mistrza perfumiarstwa z wrodzonym wyczuciem stylu pani Chrtistensen połączyło się, aby stworzyć wyjątkowe piękno. Wspaniała kompozycja ukazuje piękno od stóp do głów, podobnie jak nadal robi to Helena Christensen. Zapach jest wyraźnie oudowy, ponieważ potrafi to zrobić tylko Laudamiel. A to oznacza, że jest jednym z najlepszych aromatów oudowych, jakie można znaleźć na rynku.
Całą kompozycję otwiera oud, prezentujący wszystkie swoje walory. Ponieważ jest to nowe źródło, ma on mniej kłującą jakość niż starsze wersje tego składnika. Zastosowany tutaj olej oudowy był wielokrotnie destylowany, aby uzyskać bardzo skoncentrowaną frakcję, która nadaje mu moc bez ostrych krawędzi. Perfumiarz wykorzystuje zielony charakter liści fiołka, aby przyciągnąć bardziej surowe, drzewne aspekty oudu. Na wczesnym etapie rozwoju wychodzi pluszowość, której rzadko doświadczałem w zapachu oudowo-centrycznym. Jak wielu z was wie, róża jest naturalnym partnerem tej żywicy i zwykle jest używana jako odpowiednik w kompozycji zawierającej oba te składniki. W tych perfumach Laudamiel sugeruje, że bardzo skromne aplikacje róży i jaśminu szepczą do ucha oudu.
Niektóre z moich ulubionych olejków oudowych mają utajony kwiatowy charakter, a ten również go ma. Dzięki użyciu jaśminu i róży jako szlachetnych nut uzupełniających kwiatowość może rozkwitnąć. Ta faza aromatu ma niemal łamiącą serce kruchość, która utrzymuje się na mojej skórze przez wiele godzin. Wydaje się tak wątła, że w każdej chwili zniknie, ale wciąż się utrzymuje, kusząc, bym raz za razem przyciągnął nadgarstek do nosa. Wiele godzin po pierwszym zastosowaniu Dead of Night kremowa drzewność sandałowca sygnalizuje leniwe tempo rozwoju w bazie, gdy mieszanka bursztynu i białego piżma tworzy stabilnie piękną kodę, która zapewnia węchową przyjemność przez cały dzień.